Witajcie Mireczki, czy ktoś może mi podrzucić jakie protipy jak nie dać się uje*** na egzaminie praktycznym? Swoje pierwsze podejście skończyłem bardzo szybciutko. Typ spóźnił się godzinę, wyszedł wściekły i uwalił mnie zanim zrobiłem łuk. Po prawdzie trochę mu z nerwów pomogłem. Mianowicie spotkał się ktoś na łuku z przypadkiem, że przy komendzie "proszę sprawdzić czy może pan włączyć się do jazdy" instruktor wsadził wam nogę na pas do jazdy? Bez wystawienia
@Ratedpl: Miałem to samo, po raz pierwszy łuk zrobiłem źle na egzaminie :D Po prostu, jeśli tym razem też się spalisz, to pojeżdżenie na łuku Wordowskim pomoże Ci ogarnąć stres.
Andrzej Kmicic wypowiedział słynną sentencję, wyrażając podziw dla Wołodyjowskiego. Współcześnie jednak, wiele osób, nie przeczytawszy zapewne „Potopu”, używa frazeologizmu w przeciwnym znaczeniu, wówczas gdy chce podkreślić nieudolność w działaniach lub brak logiki w wywodach przeciwnika.
Swoje pierwsze podejście skończyłem bardzo szybciutko. Typ spóźnił się godzinę, wyszedł wściekły i uwalił mnie zanim zrobiłem łuk. Po prawdzie trochę mu z nerwów pomogłem. Mianowicie spotkał się ktoś na łuku z przypadkiem, że przy komendzie "proszę sprawdzić czy może pan włączyć się do jazdy" instruktor wsadził wam nogę na pas do jazdy? Bez wystawienia