-pisze sobie epos luís de camões: -DZIEŃ DOBRY SEBA -DZIEŃ DOBRY K---A PO PORTUGALSKU NIE ROZUMIESZ? -DAJ MI SEBA TE MAROKO -NO DAJ -PROSZĘ PAŃSTWA TO JEST HINDUS
K---a, mirki. Obżeram się mieszanką krakowską i patrzę a tu w jednym jakieś różowe coś jest. Wziąłem to na palec i się okazało że to coś się wije. Miałem w cukierkach jakąś minidżdżownicę ( ͡°ʖ̯͡°).
I przeszła mi do cholery ochota na czekoladę, a byłem w środku deseru. Łeh.
#heheszki #kiciochpyta