To ja, kamerzysta realista. Nagrywałem wesele w ostatnią sobotę. Jak ja lubie te imprezy, pochodzisz trochę z kamerą, w domu montujesz po 1,5h przez 2-3 tyg i film gotowy = dobry bonushajs z weekendowej roboty.
Godz 15, najpierw błogosławieństwo. WIADOMO. Jade pod wskazany adres, przy drodze pojawiają się znaki że krowy wychodzą na drogę, oho k---a P--------w Dolny welcome to, no ale co, praca to praca. Podjeżdżam pod hacjende, przypomina bardziej lepianke z gówna.
@Polak_PL: jako były muzykant weselny wszystko potwierdzam, oprócz tych 2 zł na wózek. No bez przesady drobniaków nikt nie daje, ale tak po 10-20 zł tak xd My jeszcze mieliśmy taki patent że jak było dużo gówniaków to mieliśmy maszynę do robienia baniek. Gówniaki zachwycone, ale podłoga potem była śliska jak lód, śmiesznie było patrzeć jak kaszojady albo pijane Janusze się przewracają xd
Godz 15, najpierw błogosławieństwo. WIADOMO.
Jade pod wskazany adres, przy drodze pojawiają się znaki że krowy wychodzą na drogę, oho k---a P--------w Dolny welcome to, no ale co, praca to praca. Podjeżdżam pod hacjende, przypomina bardziej lepianke z gówna.
My jeszcze mieliśmy taki patent że jak było dużo gówniaków to mieliśmy maszynę do robienia baniek. Gówniaki zachwycone, ale podłoga potem była śliska jak lód, śmiesznie było patrzeć jak kaszojady albo pijane Janusze się przewracają xd