Cześć Mirki. Dzisiaj spełniło się jedno z moim marzeń. (。◕‿‿◕。) Zaadoptowałam kotkę. Wzięłam ją z jednej z fundacji z Trójmiasta. Ma około 4-5 lat i szanse na jej adopcję były niewielkie, zwłaszcza że to typowy, szarobury kot. Miała wcześniej właścicielkę, która zmarła. Rodzina olała kotkę i spędziła 3 miesiące sama w mieszkaniu (dokarmiana przez sąsiadkę). Była strasznie osamotniona, bo w fundacji też siedziała w zamknięciu
@abstrakcyjna0: Piękna jest ta pani Kot. Co do karmy: najtańsza dobra bezzbożowa to Taste of the Wild Rocky Mountain Feline (taniej w sklepach internetowych). Pozdrowienia dla Was obojga.
Miała wcześniej właścicielkę, która zmarła. Rodzina olała kotkę i spędziła 3 miesiące sama w mieszkaniu (dokarmiana przez sąsiadkę). Była strasznie osamotniona, bo w fundacji też siedziała w zamknięciu
źródło: comment_at22k6KCGNU7U8FYgXtsdOL4QhB73FjS.jpg
Pobierz