@pyszniarz: Oczywiście, tyle że mniejsze miasto typu 25-100k ludności może i jest tańsze teoretycznie, mniejszy czynsz, wynajem, opłaty itp. Ale praktycznie niestety zderzamy się ze ścianą czy to na rynku pracy czy to w codziennym życiu. W dużym mieście więcej wydasz, ale też więcej zarobisz i jest większe prawdopodobieństwo na znalezienie fuchy którą lubisz, ewentualnie na większy zarobek za coś co przyprawia cię o szewską pasje. Nie wspominając o lepszym
@borjaki: Nie wydaje mi się, że dzielnicę wokoło śródmieścia to towar premium. Pisałem w dużym skrócie, ochota, mokotów, żoliborz/stare bielany to miejscówy wcale nie tak blisko względem centrum, mieszkania też nie wyglądają na 1k euro, a raczej na meliny licytowane przez komornika, także stąd mój dziw i lekka konsternacja, że żeby wsioki chciały zostać mieszczuchami trzeba nagle z 5k netto wskoczyć na 7k czy 8k netto i jeszcze bardziej to