@yellowshadow: Trochę późno, ale odpowiem. Teoretycznie "kanon" powinien być przeciwieństwem "fillera", ale w Boruto sytuacja wygląda inaczej. Tutaj chodzi o odcinki, które nie są ekranizacją kolejnego rozdziału mangi, lecz opierają się na jakiejś wymyślonej przez studio historii (choć słyszałem, że czasami Kishimoto im pomaga). I niby te wydarzenia w stylu "Himawari ma test z przyry" należą właśnie do kanonu, ale tak naprawdę to można je totalnie olać xD