@PanCylinder: Zawsze mnie zastanawiało przy okazji tych corgi, czy one faktycznie byly mocno z królową związane, takie jej pieski, czy bardziej pieski pałacowe. Lubiące wszystkich, którzy się po palacu kręcą, a najbardziej związane z tym, kto je karmi/tresuje/wyprowadza (bo na pewno miały swojego człowieka od tego). A królową traktowały tak samo jak szprzątaczkę, która od 30 lat sprząta sypialnię królowej i codziennie głaszcze pieski.
@mm1703 Królowa osobiście zajmowała się swoimi psami. Często z nią również podróżowały. Wyprowadzała je i karmiła. Można się tego dowiedzieć m.in. podczas zwiedzania pałacu Buckingham
#uk