Taka mnie konkluzja naszła. W całym tym sporze wyznawcami religii (w domyśle katolickiej, bo akurat reprezentanci tej religii sa pod ręką) chodzi o istenienie / niestnienie boga itp. Ale jest jeszcze inny nieodłączny aspekt religii katolickiej, który sami katolicy zdają sie często pomijać w sowich rozważaniach, gdyż wiara w ten aspekt wydaje się jeszcze bardziej niedorzeczna od wiary w boga. Chodiz tutaj mianowicie o wiare w niesmiertelność duszy i jej wędrówkę pośmiertną
@PDCCH: Myślałem, że już wszyscy znają te statystyki, ale widocznie się myliłem. Jeszcze trochę nimi pospamuję:
Okazuje się, że odsetek katolików, którzy wierzą (mniej lub bardziej zdecydowanie) we wszystkie mawiane elementy wiary katolickiej, a więc w to, że Bóg wysłuchuje modlitwy, w istnienie grzechu pierworodnego, zmartwychwstanie, życie pozagrobowe, nieśmiertelną duszę, sąd ostateczny, niebo, piekło oraz w cuda, stanowią aktualnie 37% spośród wszystkich pełnoletnich wyznawców tej religii, którzy wzięli udział w
Tak sobie myślę, że ci wszyscy uczniowie którzy dostrzegają nonsens nauki religii a sami z religii nie mogą się jeszcze wypisa, powiinni naciskać na rodziców aby ich wypisali. Owszem, na pewno są na świecie "betonowi starzy" którzy na to nie pozwolą, "bo czeba", "bo co ludzie powiedzo" itp itd. Ale zapewne większość rodziców to rzeczowi ludzie z którymi da się porozmawiać i których da się przekonać do swoich racji. Proponuję nie używac
@PDCCH musiałem matce wkręcać, że mi koliduje z zajęciami bo słyszałem ciągle, że o sobie będę decydował jak będę dorosły (15 lat wtedy). Jak jej powiedziałem, że jestem niewierzący to się zaczął spektakl s----------a. Robienie wszystkiego pod górkę, zapraszanie księdza, groźby i zakazy. Na temat religii lepiej się z rodzicami nie kłócić, nakłaniać i zmuszać, żeby wypisali
Wraz z początkiem roku szkolnego przydałby się jakiś ruch społeczny w mediach społecznościowych zrobić, który by wśród rodziców promował niezapisywanie dzieci na religię. Przede wszystkim uderzyć do tych co nie są jakoś specjalnie przywiązani do katolicyzmu, ale wysyłają dzieci na religię "dla świętego spokoju" i w mniejszych miejscowościach jeszcze dodatkowo dla tego że "wszyscy chodzą". Co innego w dużych miastach, tam odsetek niechodzących spokojnie sięga 20-30%. W każdym razie przekaz m≤ógłby być
@Arveit: różnie to działa, u mnie w podbazie (mniejsza miejscowość) w szóstej klasie uznali że jednak musi być zgoda rodzica na to xD, w gimbazie w mieście wojewódzkim też trzeba było coś podpisać, teraz idę do techbazy w tym samym mieście i był papier na którym był wybór religia/etyka/nic + wdż (tak/nie).
@Mickson: u mnie w techbazie chciało nas zrezygnowac 20 osób w klasie, to interweniował nawet jakiś wielki nadksiądz czy ktoś taki z parafii ( ͡°͜ʖ͡°) inba była, zastraszanie nas, popularna wtedy antyklerykalna partia nam pomogła, media, konferencje, pikiety. I sie udało po 3 miesiącach boju
Popieram, wszystko spoko, oby więcej takich akcji. Mam jednak pomysł na nieco inną akcję. Zamiast takiego jawnego przekazu, jakaś treść naukowa, prowokująca do myślenia, na przykład: 1. Oś czasu z zaznaczonymi różnymi wydarzeniami w historii Ziemi, typu powstanie życia w oceanach, życie na lądzie, wymarcie dinozaurów, pojawienie się hominidów a później homosapiensów.
@PDCCH: Ciężko na billboardzie który w sekundzie mijasz pokazywać zdjęcia kosmosu czy uczyć fizyki i filozofii. Skuteczne billboardy wywołują silną reakcję emocjonalną. Najprościej odwrócić retorykę środowisk kościelnych - prowadzą oni strony stop-aborcji.pl (gdzie szokują krwawym mięsem) i stop-pedofilii.pl (gdzie wmawiają że osoby homoseksualne gwałcą dzieci). Jest to mniej grzeczne, ale skuteczne.
Katolicy z USA/UK wymieniają jako główne powody odejścia od kościoła: 1) tuszowanie pedofilii, 2) dyskryminacja osób homoseksualnych, 3) arogancja
PDCCH carries a message called DCI ( Downlink Control Information ) which includes resource assignments for a UE or group of UE's.
Popieram środowiska LPGTDI oraz tranzystory IGBT
xD
http://wykoppl-informacjanieprawdziwa.surge.sh/
Ale jest jeszcze inny nieodłączny aspekt religii katolickiej, który sami katolicy zdają sie często pomijać w sowich rozważaniach, gdyż wiara w ten aspekt wydaje się jeszcze bardziej niedorzeczna od wiary w boga.
Chodiz tutaj mianowicie o wiare w niesmiertelność duszy i jej wędrówkę pośmiertną
Co w tym przerażającego?