Dziękuję za wsparcie, i przepraszam za wczorajszą dyskusję. Poniosło mnie, jestem za bardzo impulsywna.
Dziś dzień jak co dzień, przychodzę z nowymi wiadomościami.
To jeszcze apropo wczoraj- nawet lekarz stwierdził, że szukanie właściciela to bezsens. Tym bardziej, że nikt nie udowodni, że to jego kot. A schroniska nie ma w pobliżu (w Tbg jest przytulisko). Więc posłucham się specjalisty. A dla weterynarzy, właścicielem jest ten, kto przynosi kota, nieważne, czy jest z
Dziś dzień jak co dzień, przychodzę z nowymi wiadomościami.
To jeszcze apropo wczoraj- nawet lekarz stwierdził, że szukanie właściciela to bezsens. Tym bardziej, że nikt nie udowodni, że to jego kot. A schroniska nie ma w pobliżu (w Tbg jest przytulisko). Więc posłucham się specjalisty. A dla weterynarzy, właścicielem jest ten, kto przynosi kota, nieważne, czy jest z
- RIKZAG
- konto usunięte
- konwik
- konto usunięte
- crawler
- +75 innych


W komentarzach macie paragony za ostatnią wizytę u weterynarza i w aptece.
Jeszcze jakiś przelew podobno doszedł, ale to może w następnym wpisie dodam, bo niewygodnie z telefonu korzystać.
Edit: Szczerze? A ja wiem, jak się czuje? Nie wygląda na niezadowoloną. Wydaje mi się, że wesoła jest. Domaga się pieszczot, czyści się sama. Czasem zamiauczy. Zaczyna się przeciągać jak prawdziwy kot,