Kolega zasugerował żeby zabrać femoidy na naszą wspólną majówkę, dwóch innych kolegów-normików zaraz mu przyklasnęło. Zastanawiam się czy się z nimi wykłócać, czy ich p-------ć i po prostu nie pojechać? Z jednym i tak jestem pokłócony i się do niego nie odzywam, ale chciałem jechać i po prostu go ignorować, miło spędzić czas z pozostałymi, ale w takich warunkach to chyba nie ma sensu. Zawsze mimo bycia przegrywem przynajmniej miałem kolegów, chyba

OneRealmOneKing
