Jakiś czas temu dałem się oszukać przy sprzedaży samochodu. Gość wiedział, że jestem w najgorszym finansowo momencie życia i wykorzystał presje podsuwając zamiast przygotowanej przeze mnie umowy egzemplarz swojego autorstwa. Z uwagi na treść umowy nie jestem w stanie dochodzić swoich praw w sądzie, a w najlepszym wypadku będzie to slowo przeciwko słowu i długotrwala walka. Do meritum - gość mnie zrobił na pieniądze nie wypłacając drugiej transzy. Kwota nie jest jakaś
Z uwagi na treść umowy nie jestem w stanie dochodzić swoich praw w sądzie, a w najlepszym wypadku będzie to slowo przeciwko słowu i długotrwala walka.
@OnePunchMan: W starostwach powiatowych bywają nieodpłatne porady radcy prawnego. Albo może jakiś rzecznik konsumentów, jeżeli handlarz jest firmą. Jeżeli nie masz hajsu na komercyjną usługę, spróbuj przedstawić ten problem, bo skoro byliście umówieni na wzór umowy, a on Ci podsunął inną, to śmierdzi mi
źródło: 1000015762
Pobierz@OnePunchMan: W starostwach powiatowych bywają nieodpłatne porady radcy prawnego. Albo może jakiś rzecznik konsumentów, jeżeli handlarz jest firmą. Jeżeli nie masz hajsu na komercyjną usługę, spróbuj przedstawić ten problem, bo skoro byliście umówieni na wzór umowy, a on Ci podsunął inną, to śmierdzi mi
Z fartem!