No to może teraz ja podzielę się moją historią. A raczej bardziej chce się dowiedzieć co robię nie tak. Nie będzie to kolejne żalenie się czy mówienie że dziewczyny to zło. Ale dobra przechodząc do tematu. A wiec tak z racji tego że mam aktualnie taki styl życia i pracy ( nie mogę tego zmienić), mam mało styczności z dziewczynami. W ciągu tygodnia jak nie pójdę gdzieś do pabu z kumplem to
@ONWRO95: Mogłeś sobie darować ten wstęp - wali od niego desperacja. A w dalszej części wystarczyloby ze nawiazales do jednej rzeczy z opisu. Ale przynajmniej przeczytałeś. Za samo to ja bym odpisala :p