Mirki, polećcie mi proszę dobrą fantastykę, która wyrywa z kapci/jest oparta na ciekawym pomyśle/ma świetny świat lub bohaterów lub po prostu Wam bardzo przypadła do gustu. Sandersona, Tolkiena, Eriksona, Le Guin, Simmonsa, Glukhovskiego, VanderMeera, Sapkowskiego, Pratchetta, Dicka, Lovecrafta, Lema znam i czytam, liczę na polecenie czegoś mniej popularnego. Wegnera, Zelaznego, Zajdla i Dukaja mam na celowniku (z Meekhanu zamówiłem już pierwszy tom).
Nie polecajcie mi proszę niczego z Fabryki Słów, chyba że
@Minho: John Flanagan "Zwiadowcy" książka niesamowita, przeczytałam ja długi czas temu ale jest taka zajebista ze wracam do niej cały czas. Jest ona o czasach średniowiecza gdzie uczeń zwiadowcy (ogólnie nauczyciel Halt i uczeń Will, oczywiście i inne bardzo ciekawe postacie) zmierzają sie z różnymi sytuacjami, książka bajecznie #!$%@?, baaardzo polecam.
Nie polecajcie mi proszę niczego z Fabryki Słów, chyba że