Trinidad Reyes ma bardzo dobrą prezentację, wrapper jest gładki bez widocznych żył, bardzo duży kapturek. Po otwarciu cygaro ma na zimno ma lekki ciąg ale nie zbyt lekki jak w tanich cygarach tylko idealny, cygaro na całej długości tak samo sprężyste, bez pustych miejsc czy miejsc twardych. Po odpaleniu pierwsze trzy zaciągnięcia lekko pikantne. Ciąg właściwy, pierwsze aromaty to: prażona pszenica, wanilia, delikatny tytoń i delikatne nuty skórzane, po jakimś czasie dochodzą aromaty kremowe ale dość delikatne i przyjemne. Moc średnia do średniej+. Cygaro pali się równo, delikatnie faluje ale spalanie poprawia się samo. Druga tercja to więcej kremowosci, a prażona pszenica zmieniła się w jakiś lekki orzechowy aromat. Ogólnie cygaro super, teraz już wiem czemu Trinidad to marka z górnej półki i przyznam że to cygaro przekonało mnie do Kuby. Żałuję że kupiłem taki mały rozmiar bo z przyjemnością bym wypalił większe.
Na początku pilem do cygara Old Fashioned ale później zrobiłem sobie Cuba Libre i wydaje mi się że rum z colą (i parę kropel Angostury) był lepszym połączeniem.






źródło: comment_1622917897hQyGnAcvfNxcbih6vqX1kx.jpg
Pobierzźródło: comment_1622918557A5ZBcCWXUypWpAQnD9n9GP.jpg
Pobierz