Odwiedzam ziomka, ma remont i robi coś przy gniazdku, jego kobita miesza jakiś gips a w radiu wyje jakaś piejąco-piszcząca amatorka. Koleś do mnie: "Zmień tą dziwkę", a ja do jego laski: Daj, teraz ja pomieszam.
Kupiłem tytoń, ale casablance 40g (w takim niebiesko-białym opakowaniu), bo nie miałem za dużo pieniędzy i nie jest jakaś najgorsza. Trochę sucha, ale fajnie się z niej kręci.
@NeXer: casablanca dobra, również waniliowo-wiśniowa (choć tej za dużo nie idzie spalić), tylko właśnie to się zepsuło, że coraz częściej trafia się sucha, a kiedyś bywała taka mokra i błyszcząca jakby była tłusta.
Śmiali się, gdy poszedłem na politologię. Mówili, że to bez przyszłości, że nie znajdę po tym pracy. Teraz to ja się śmieję, gdy nakładam im mniej frytek lub nie dodam sosu.
Najpierw mówi, że nie ma się czym przejmować, a w następnym poście dalej to przeżywa... Jeszcze podoba mi się jej styl pisania, ona sobie chyba wybiera słowa, które napisze z polskimi znakami.
@NeXer: ale o jaką stronę chodzi? ( ͡°͜ʖ͡°) w ogóle z tym blipem to jakiś poroniony pomysł. Nawet nie mam porównania, ale no w----ć jedną społeczność do zupełnie innej to naprawdę trzeba mieć pomysł.
#wykopsmokersclub