Marlenie nich ktoś doradzi żeby przyszła podpisywać kwity na swoich warunkach. Kasa pół na pół płatne co tydzień i wszelakie "pożyczone" pieniądze z puli Marlein oodawane bedą z procentem. No i jeśli Dama Marlein żuci hasłem mam smaczka na robaczka, nachy natychmiast lądują w dół, bo inaczej bedzie naliczana kara. Rafałek jak to Rafałek, narobi sobie długów u Marlein i to Marlein bedzie miała go w szachu. Nie ma to tamto z