Wczoraj był w gorących był wpis gościa, który narzeka, że nie może nic oszczędzić, bo życie z różową sprawiło, że pieniądze rozpływają mu się w powietrzu. Powiem Wam szczerze, że czytając ten wpis, a przede wszystkim czytając komentarze, ciarki żenady przeszywały mnie z góry do dołu (facet który chciał żeby laska która wprowadziła się do jego mieszkania płaciła mu czynsz... puknij się w łeb) i przede wszystkim zdałem sobie sprawę z tego,
Poszedłem do Lidla po procenty bo trzeba ze znajomymi się spotkać. Wybieram jakas butelkę a obok mnie stoi dziewczyna, wiek może 20 lat tak o 7 lat młodsza ode mnie i też wybiera jakiś trunek.
Żartem rzuciłem że za dużo tego wyboru i co poleca. Wielka księżniczka Instagramowa popatrzyła na mnie jak na śmiecia i bez słowa prychnęła i odwróciła sie na piecie by pokickac do koleżanek.
Zbiry Łukaszenki nie są wcale dumni z tego co robią. Wstydzą się stać twarzą w twarz z kobietami, które są jak ich siostry, narzeczone, matki. I te resztki przyzwoitości wykorzystują Białorusinki, które zdzierają im kominiarki. To powoduje, że zbiry wycofują się ze wstydu.
Po otrzymaniu recepty udałem się do apteki, gdzie podałem czterocyfrowy PIN oraz mój PESEL. Miła pani aptekarka poszła na chwilę na zaplecze odważyć susz i za chwilę wróciła z plastikowym pudełeczkiem. Całość przypominała zakup antybiotyku, lekarz nie musi mieć żadnych dodatkowych uprawnień, a pacjent nie musi spełniać żadnych wymogów. Koszt w zależności od apteki wynosi około 65 zł/g, można mieć albo na zwykłą receptę (wtedy kupuje się opakowania po 5 gram) albo na receptę na lek robiony (wtedy można dostać mniejszą ilość, tyle że program stosowany przez lekarzy do wystawiania e-recept nie jest dobrze przystosowany do recept na leki robione z marihuaną i często w aptece brakuje na recepcie jakichś informacji więc receptę trzeba poprawiać). Miejsca w których można kupić susz są widoczne na stronie gdziepolek.pl. Są różne stężenia, obecnie najczęściej w polskich aptekach można spotkać marihuanę "Blue" (10% thc, 7% c-d) i "Red" (20% thc, 1% c-d). Ja wziąłem blue.
@sononaks: no tak, wiesz zaznaczyłem tyle, ale nie znaczy że musi być goły w 100% bob (chociaż powinien) Ale ta "ośmiornica" po lewej to nie wiem jakim prawem się tam znalazła.
Jakieś dziewięć miesięcy temu umówiłem się z dziewczyną na p--o. Niestety byłem w trakcie pisania pracy dyplomowej, wiec do spotkania ostatecznie nie doszło. I ostatnio czekając na kumpla, napisałem do niej, ze w sumie przepraszam za zachowanie. Cały czas gryzło mnie to ze nie udało się złapać. Napisała, ze nie ma problemu i w sumie ma takie irracjonalne pytanie czy nie chcę lecieć z nią do Rzymu. No i wczoraj się dogadaliśmy i lecimy w środę, na 3 noce. Bilety i nocleg kupione. Co za p------a akcja, bo nigdy nie widzieliśmy się face to face i jedynie wymienialiśmy kilka wiadomości na instagramie. Można powiedzieć, ze to będzie randka w ciemno w Rzymie.
#gotujzwykopem Jak z wody po odsączeniu krojonych pomidorów zrobić jakiś sos? Może wlać trochę tego na masło z mąką i dodać potem ser jak w sosie serowym? Albo coś innego?