@moria: Nie trzeba być katolikiem by uznawać użyteczność katolickich norm społecznych. A akurat katolicyzm w swej współczesnej formie (nie piszę o czasach Świętego Oficjum) nakazuje tolerancję dla inaczej myślących. Choć to że obecny związek Kościoła z władzą jest gorszący to fakt.
Stoję w kolejce, przede mną jakaś para, przed nimi jakaś laska, wcześniej wężyk starych bab. Laska się obraca i zauważa ją ta z pary. I się zaczyna. - Ewa!? - Klaudia?! O jaaa, Zajebiście się tak spotkać. W mięsnym, hihihi - Zajebiście! Dawno się nie widziałyśmy. Kiedy ostatnio? U Marcina na melanżu? Naprawdę zajebiście hihihi. - U Maćka i Magdy się widziałyśmy chyba - Nie byłam wtedy, nad morzem byłam, z Moniką pojechaliśmy do Marty i jej
Ostatnio jadąc tramwajem musiałem słuchać rozmowy dwóch nastolatek. Jedna z nich przez jakieś 10 minut żaliła się że rodzice karmią jej brata fast-foodami.