Ubawiłam się, wybaczcie. Na zewnętrznej grono męskich płaczących przytulasów psiapsiułów, a w kuchni obżera się damskie trio szyderców.
Na zewnątrz: "Jak ona mogła tak powiedzieć, pomyśleć, zrobić, spojrzeć, przecież ja od początku... chlip chlip...".
W kuchni: "Ja p------ę, a ten ryczy".
Czy jakoś tak :)
Przypomniały mi się nastoletnie imprezy, ale to jakoś odwrotnie płciowo było :))))
#hotelparadise
Na zewnątrz: "Jak ona mogła tak powiedzieć, pomyśleć, zrobić, spojrzeć, przecież ja od początku... chlip chlip...".
W kuchni: "Ja p------ę, a ten ryczy".
Czy jakoś tak :)
Przypomniały mi się nastoletnie imprezy, ale to jakoś odwrotnie płciowo było :))))
#hotelparadise




PŁACZĘ. Głośno, spazmatycznie. Ze śmiechu. Te momenty, kiedy płaczą, kiedy komentuje to Sevag, zaczyna plakać Grześ Skunks i potem komentuje Laura i Grzesiowe "dawaj buziaka", a zaraz później szydercze trio w kuchni... i "Malutka, Wixon" Skunksa....
Stwierdzam, że odcinek był rozrywkowy.
#hotelparadise
,,Kuba wie co robi, pod kamerę szlocha żeby potem mówiono jaki on wrażliwy, Kapsel zaczął też pod publikę żeby wypaść dobrze bo Karo odeszłą,bo przecież cały czas śmieszkował a teraz od razu beczy beczy '' no coś w tym stylu
o ile Żmija i starsza pani Domi mnie nie zaskoczyła tym jadem o