Żyje się po to aby dobże zjeść. CZEŚĆ FUTŻAKI ! Właśnie wróciliśmy z żonom, naszym wypasionym BMW za 99 tysięcy złoty ze śniadanka w eskluzywnej hotelowej restałracji. Ja sobie zażyczyłem ślimaki a la bourgogne z grzanką czosnkową, a żona homara gotowanego z risotto milanese oraz szparagami w temperatuże. Do tego butelka francuskiego wina za 290 zł/butelka (ja nie piłem, prowadziłem BMW). Koszt śniadanka 778 zł napiwek 20 zł, a więc równy tysiąc
@Maggic: ulańcu XDDD 2/10 bo odpisałem, a teraz ucinam dyskusję, bo tak jak ktoś ujął to wyżej z betonem można gadać tylko po spożyciu znacznej ilości alko, a ja nic nie piłem, pozdro kozaku z tramwaju xD
Byłem sobie ostatnio na przystanku po bułeczke na śniadanie do pracy. W tym sklepie lubie tylko dwie wariacje kanapeczek, a mianowicie z kurczakiem lub z szarpaną wołowiną, sklep oferuje więcej wariantów, ale jestem wybrednym tłuściochem. Wchodzę spokojnie do sklepu widzę na wystawie jedną kanapeczkę z każdego rodzaju, a przede mną jedna babeczka. Myśle sobie: "weźmie jedną z moich ulubionych to wezmę sobie tą drugą". Czekam spokojnie, aż sobie wybierze zamówienie. Mówi: "jedną