Dzisiaj nietypowo. Mało będzie o samym obrazie. Będzie trochę z życia Beksińskiego.
Nad ranem o godzinie 7:00 przyśnił mi się Tomek. Wychodziłem z kuchni i skręcałem w stronę pracowni, a Zosia była w łazience i nagle naprzeciw mnie stoi Tomek. Ubrany chyba w popielaty sweter. Radość: a więc żyje! I nagle widzę, że nie ma oczu, nosa i ust. Twarz jest całkowicie anonimowa i
Dzisiaj nietypowo. Mało będzie o samym obrazie. Będzie trochę z życia Beksińskiego.
źródło: comment_edGcd2Jdis67z3oDATgvj2QvjWCJFAZc.jpg
Pobierzźródło: comment_fkEc0HeZPUvtvPZxNG0jYCOA0sCqwtXZ.jpg
Pobierzźródło: comment_9fHXy4QmJOCDKekd5EPQcaD3xSbJjhzX.jpg
Pobierz