@notYetLost: Przebieg spotkania podobny. Mega gorąca latynoska, fajnie nabalsamowana, różowiutka bielizna. Cy..ki tylko chłodne jakiejś miała. Jestem bardzo zadowolony i do powrotu, jak jeszcze bedzie. Skojarzyła mi się z karnawłem Rio, tylko piuropuszy nie miała. No i nie lubi Messiego, bo kurdupel, woli Ronaldo.