Ten wpis dedykuję wszystkim tym, których poznaliśmy w wirtualnych światach, a którzy zniknęli bez pożegnania.
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft. Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem. Oczywiście często grałem ze znajomymi
@lukinator: Jest informacja, że nie żyje i tyle powinno wystarczyć. Nie robi się o tym hałasu, bo rodzina poprosiła o szacunek dla prywatności, a najbliżsi widzowie wiedzieli to z discorda i większość to respektuje. Gdyby śmierć była sfingowana dla reakcji nie byłoby tak cicho. To czyjaś tragedia a nie temat do weryfikowania czy podważania przez ciekawskich. Domaganie się dowodów czy spekulowanie niczego nie zmieni, nie przywróci życia, a tylko szuka
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft.
Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem.
Oczywiście często grałem ze znajomymi
źródło: EeCWjc7WoAID7op
Pobierz