Mi Królika to już po prostu szkoda, widać że zaliczył mocny zjazd psychiczny. Nie uczestniczy we wspólnych zabawach (chociażby na basenie), szwenda się samotnie, nikogo właściwie tam nie interesuje i z nikim się nie trzyma, na pandorze też chyba nie dostał ani jednego pytania, bo nic nie zmienia jego zdanie. Nadia coś tam gada, że fajny chłopak, ale to takie pieprzenie ciotki klotki o swoim chrześniaku, którego nie widziała 2 lata.
Przecież podobną sytuację miał Krystian w tamtym sezonie i dopiero przed finałem trafił na dziewczynę z którą stworzył parę. Jeszcze inni mieli parę a i tak leżeli w łóżku całymi dniami patrz materac. Także nie rozumiem dlaczego ktoś miałby odpuszczać
Gość