miarę dobrą pracę, możliwe, że dzięki niej jeszcze mnie nie zamknęli w szpitalu. Nie jestem żadnego rodzaju pillowcem, trzymam się z dala od tych określeń, nie utożsamiam się z nowym pokoleniem i nazewnictwem, bowiem moje problemy są o wiele głębsze. Ciężko znaleźć osobę, która będzie przy tobie, gdzie średnio co drugi dzień jesteś w stanie, w którym nie masz za wiele do powiedzenia i nie masz siły nawet mówić, pustka w sercu,