@Kapitan_d: aż się łezka w oku zakręciła jak o przystani przypomniałeś. Jak tam ostatnio byłem to dostałem przez przypadek kuflem w łeb bo sobie ktoś mnie pomylił, na parkiecie luje ogłuszacze leciały na grubo przez pół parkietu a na koniec ochrona biła się z jakąś ekipa sebów. Coś pięknego :)