Ojców dom pożegnał Głupi Jasio Szukać Wody Życia rad nierad. Stopy ścisnął swym niedobrym braciom, Którzy siłą go wysłali w świat. Schedę jego wezmą i zmarnują - Nic powiedzieć nie mógł, choćby chciał,
Mój Bóg pochyla się nade mną. – Wstań – mówi, choć za oknem ciemno I sen domaga się pointy. Sam nie zna snu, więc mnie pogania Do mycia zębów, do śniadania, Siłą perswazji i zachęty.
Szukać Wody Życia rad nierad.
Stopy ścisnął swym niedobrym braciom,
Którzy siłą go wysłali w świat.
Schedę jego wezmą i zmarnują -
Nic powiedzieć nie mógł, choćby chciał,