Adrian Zandberg od lat funkcjonuje w polskiej polityce trochę jak komentator sportowy na trybunach, który krzyczy do zawodników, że "sam by to lepiej rozegrał", ale nigdy nie wychodzi na boisko. Bo po co się pocić, po co się brudzić, skoro można bezpiecznie siedzieć z boku i wytykać błędy tym, którzy faktycznie próbują coś zrobić?
Mówmy wprost: Zandberg to polityk, który panicznie boi się realnej władzy. Miał już tyle okazji, by wejść do gry,
@pheonix1985: Podczas 1 roku rządów koalicji kiedy jeszcze popierali koalicje rządzącą to próbowali forsować swoje pomysły to im politycy PO powiedzieli, że nie ma opcji i jedyne co mogą to otrzymać kilka stanowisk wiceministra no to jak mieli wejść do rządu który nie chciał zrealizować, żadnych z ich postulatów?
Mówmy wprost: Zandberg to polityk, który panicznie boi się realnej władzy. Miał już tyle okazji, by wejść do gry,