@dowcip: Gdzieś dzwonią, ale nie wiadomo w którym kościele. Chodzi Ci może o pierwszą serię Krabów z "mikropęknięciami" w kadłubach? Dlatego to teraz robią na K9-tkach
@posso: Na kolorowym foto widzisz mundur garnizonowy. Czytaj - do okazji oficjalnych. Normalnie, w mundurze polowym, tym w którym walczono nie było tyle kolorów. Co najwyżej proporczyki na kołnierzu/furażerce - symbolizujące pułk do którego należał ułan/strzelec konny/artylerzysta. Rogatywki polowe (II RP) nie były sztywne i nie miały krzykliwych otoków. Awangardowy róż to nie róż, a amarant. Kilka pułków miało takie barwy. Obecnie w wojsku także stosuje się otoki na rogatywkach mundurów
@willard: W czasie wojny roku 20stego kawaleria walczyła przede wszystkim konno - w polu. Oczywiście kiedy sytuacja tego wymagała, ruszali do boju w szyku pieszym (nikt nie będzie szturmował zabudowań konno). W gruncie rzeczy to o czym piszesz jest poprawne na realia roku 39. Pamiętaj z kim przychodziło nam się ścierać w latach 19-21. Prowadziliśmy działania przeciwko armii pieszej/konnej. Potyczki w siodle były normą. Na owe lata też ciężko mówić o
@willard: Odn. koni - to co piszesz to fakt. Tylko ja odnosiłem się głównie do roku 20. Pod Mokrą to były inne czasy, nowoczesna (na 39) technika, powód strat się tu zmienia. Ogólnie muszę stwierdzić że kawaleria w 39 (mimo wielkiego kultu kawalerii i mojej osobistej sympatii) nie była odpowiednią formacją na Niemców. Była utrzymywana na kierunek wschodni. Opory przed mechanizacją itd. Temat rzeka. W kwestii kawalerii o wiele ciekawiej wygląda