Pracuje w małym oddziale dużej firmy, wraz z kilkoma devami tworzymy zgrany zespół rozwoju. Jednak nie każdy potrafi zrozumieć że dział rozwój technologii to nie support IT (który jest dostępny, ale pod telefonem).
Dzisiaj przyszła do nas #rozowypasek z sekretariatu na biegu (bo w końcu tylko ona tutaj pracuje) i oznajmiła już na wejściu, że jej korpoprzełożona jest za granica i nie ma Internetu w laptopie. Potrzebuje go od nas na asapie i żebym poklikał w tych swoich aplikacyjkach i jej to zrobił (pierwsze wewnętrzne prychnięcie ( ͡°͜ʖ͡°)). Na pytanie jak mam zrobić zdalnie internet za granicą, z rozbrajającą pewnością siebie odpowiedziała: -No jak to jaki Anon? Normalny internet, w laptopie (drugie wewnętrzne skiśnięcie ( ͡°͜ʖ͡°)) Już się domyśliłem że chodzi o roaming karty SIM, abstrahując że nie jestem w stanie nic zrobić zacząłem dociekać
@GetoX: asap - to jest dopiero powiedzonko z d--y. Jak widzę maila z dopiskiem ASAP, to mi wpada na koniec kolejki. A jak po tygodniu na niego odpisuje, to jest oburzenie, bo co tak długo. Przepraszam, miało być najszybciej jak możliwe, a najszybciej to po tygodniu.
#piekloperfekcjonistow
źródło: comment_rQyJkcecetnlYIGqkJuRVMPjFcX4lePX.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora