Ej wiecie co, pamiętam internet bez trolli. Pamiętam yt bez reklam, pamiętam aqq gg nk i instagrama tylko po to żeby mieć kody do bety bad company 2. Pamiętam pc z przyciskiem turbo, atari, game boya którego brałem na wyjazd na grzyby z rodzicami. Dni spędzone na naprawianiu komarka. Pamiętam game spy i setki godzin w mohaa. Kiedyś każdy wstydził się pokazać swój dziub w internecie a dzisiaj co drugi chce być
Sam korzystam z internetu od 1998 roku, a regularnie, odkąd miałem pierwsze stałe łącze gdzieś w okolicach 2002. I powiem Wam, to wtedy był prawdziwy szpan na osiedlu, niebagatelne 512 kb/s od UPC/Chello. Dla porównania, kumple dalej okupowali kafejki internetowe, więc różnica w kosztach była kosmiczna.
Internet wtedy wyglądał zupełnie inaczej. Był w miarę kulturalny, mniej zaśmiecony, bez tego całego toksycznego śmietnika, który mamy dziś. Nie było tylu reklam, clickbaitów, farm trolli
Pamiętam yt bez reklam, pamiętam aqq gg nk i instagrama tylko po to żeby mieć kody do bety bad company 2. Pamiętam pc z przyciskiem turbo, atari, game boya którego brałem na wyjazd na grzyby z rodzicami.
Dni spędzone na naprawianiu komarka.
Pamiętam game spy i setki godzin w mohaa.
Kiedyś każdy wstydził się pokazać swój dziub w internecie a dzisiaj co drugi chce być
Internet wtedy wyglądał zupełnie inaczej. Był w miarę kulturalny, mniej zaśmiecony, bez tego całego toksycznego śmietnika, który mamy dziś. Nie było tylu reklam, clickbaitów, farm trolli