Witam #lodz, jadę do was na nieoficjalne mistrzostwa Polski w jedzeniu burgerów. Jako, że z pewnością się tam nie najem, chciałbym odhaczyć coś jeszcze. Są u was jakieś ciekawe lokale oferujące jakieś wyzwania na ilość, czas ewentualnie ostrość? #pokazmorde
@Piesel-9: a wyobrażasz sobie, że ktoś chce sobie zrobić obiad i go zjeść to odpala film, żeby leciał w tle I odpalasz hollywoodzki szajs gdzie nicolas cage wychodzi z ekslozji co 3 minuty i strzela z broni o coraz większym kalibrze i chyba nawet sami producenci nie wiedzą o co chodziło w tym filmie, a co dopiero ty Vs. odpalasz sobie film który się skupia na tym co ludzie robią
@djtartini1 tak zwane zrywy narodowe po wódzie, można się na to natknąć pod wiejskim sklepem, w odwiedzinach u wujka, albo w wagonie restauracyjnym, jak się jedzie jakąś długą trasę i się kilku znudzonych podróżą januszy-entuzjastów kanałów historycznych po 22 tam spotka i z nudów n-----e. Byłem raz świadkiem, jak z ożywionej dyskusji takich 3 januszy prawie wybuchło kolejne powstanie.
Polecam sos - 80 g kimchi, 4 łyżki majonezu, ząbek czosnku, pół łyżeczki sosu sriracha (albo więcej, jak lubisz na ostro). I to się blenduje i zajebiste. Właśnie zjadłam poimprezowy posiłek polany tym sosem, bo iniacz z przeszłości była mądra i narobiła na zapas cały słoik sosu. Mniam mniam. To dobranoc!
#codziennaaurora
źródło: 1903
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora