Koniec #ksiazulo jest domknięciem procesu wiggeryfikacji Polaków. Półsierota bez matury kiedyś nie miał, a teraz, k---o, ma. Dom, samochody, ciuchy dla nastolatków o których zawsze marzył, no i słodki deal na koniec kariery. Teraz będzie mógł oddać się wszystkim warszawsko-ziomeczkowym pasjom, na które zawsze brakowało mu czasu i pieniędzy: jedzeniu fast foodów, graniu na konsoli, paleniu zioła i niemieniu dzieci. Ludzie zobaczą w tym wielkopański gest, bo oni wyciskaliby cytrynę

FideI
