Ukończyłem Wiedźmina 3. Uczucie 'smutku', że się skończyło wspaniałą przygodę - strasznie nie lubię. Ostatni raz coś takiego miałem gdy skończyłem Mass Effecta 2 (Redzi się trochę inspirowali). Na pewno do Velen wrócę, praktycznie nie zwiedziłem archipelagu Skellige bo fabuła tak wciągała, że goniłem za nią.
Co mnie zaskoczyło to (w przeciwieństwie do serii ME) wybory które mają wpływ na zakończenie nie są mocno akcentowane.
No jaki debil. Nie Pająk, ale debil.
źródło: comment_NKGPaZKQFQCSk7wIygI7cKFtYhy5pvHo.jpg
Pobierz