Odnośnie mojego wpisu usuniętego wcześniej przez moda: Czy wy serio sądzicie, że wzrost wszystko załatwia? W gimnazjum byłem prawie tak samo wysoki, jak teraz, a przez bycie spaślakiem (do czego w końcu po kilkuletniej fazie bycia chudzielcem wróciłem) i irytujące wszystkich dookoła zachowanie oraz skrajne poglądy żadna dziewczyna nie potrafiła mnie nawet przytulić, a na wycieczkowych grach w butelkę dostawałem żółwika. Może po prostu przestańcie traktować kobiety jako wrogów? Bo to serio
@Enores miałam bardzo fajnego kolegę, tylko niskiego. Po 30 latach znalazł wreszcie partnerkę i dobrze się im układa. Fakt że dziewczyna jest niższa, rozwiedziona i ma 4 dzieci nie ma tutaj absolutnie nic do rzeczy XD