W Polsce przekraczanie prędkości jest powszechne. Wjeżdżam sobie na krajówkę, włączam tempomat na maksymalną dopuszczalną, z małym zapasem (żeby 90 km/h mi GPS pokazywał) i sobie jadę. Po kilku minutach mam już za sobą kilku kolesi, którzy dojechali do mnie bardzo szybko i zaczyna się polowanie. Swojej prędkości oczywiście nie zmieniam, a ci wyprzedzają, często z podjęciem dużego ryzyka, na zakazie i ze zmuszeniem kierowców z naprzeciwka do ustąpienia "pierwszeństwa". Po chwili
#filmnawieczor #filmpolski #glupiewykopwezabawy
źródło: comment_zbQmCspmHg7oOZmCaMh8iP3Mv138rzc3.jpg
Pobierz