Taka refleksja się nasunęła, że potrzeba było wojny, aby koronawirus zniknął. Wiem, że COVID dalej istnieje, ale stał się mniej medialny, ludzie przestali o nim rozmawiać, przeglądać statystyki a nawet bać się. Przykład to moi dziadkowie którzy cała pandemię trzęśli się że strachu, a gdy go teraz złapali, nawet się nie przejęli. Kolejny przykład to rząd kraju w którym mieszkam, który wycofuje maseczki, będące od 2 lat obowiązkowe! Alleluja! Ale chyba nie

ElKozito
