Siema Mirki. Specjalnie założyłem konto żeby rozstrzygnąć sprawę i udowodnić różowemu że jest w błędzie. Puściłbym to płazem ale że foch był na dzień dobry, zaraz po przebudzeniu, to nie mogę popuścić :) Sytuacja wygląda tak: Częstochowa. Ochroniarz jakiegoś sklepu goni gościa, który coś ukradł. Ochroniarz w czasie pościgu ginie pod kołami tramwaju. Złodziej ucieka. Różowy idzie w zaparte ze złodziej jest winny śmierci ochroniarza. Ja oczywiście twierdzę że złodziej jest winny
@DildoWagins: Przyjmując sytuację: złodiej biegnie przed siebie i w żaden sposób nie wchodzi w interakcję ochroniarzem to złodziej jest ,,czysty" i tyle volenti non fit iniuria, ale jeżeli złodziej w jakiś sposób mógł doprowadzić do wypadku, rzucił czymś w ochroniarza popchnął kogoś na niego etc. wtedy może dostać zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, ochroniarz nie ma obowiązku ani prawa(biorąc pod uwagę tylko wykonywany zawód, jako obywatel RP ma prawo zatrzymać osobę
Różowy idzie w zaparte ze złodziej jest winny śmierci ochroniarza. Ja oczywiście twierdzę że złodziej jest winny