Siema Mirki. Specjalnie założyłem konto żeby rozstrzygnąć sprawę i udowodnić różowemu że jest w błędzie. Puściłbym to płazem ale że foch był na dzień dobry, zaraz po przebudzeniu, to nie mogę popuścić :) Sytuacja wygląda tak: Częstochowa. Ochroniarz jakiegoś sklepu goni gościa, który coś ukradł. Ochroniarz w czasie pościgu ginie pod kołami tramwaju. Złodziej ucieka. Różowy idzie w zaparte ze złodziej jest winny śmierci ochroniarza. Ja oczywiście twierdzę że złodziej jest winny
Różowy idzie w zaparte ze złodziej jest winny śmierci ochroniarza. Ja oczywiście twierdzę że złodziej jest winny