Pół mieszkania zawalone wydrukami schematów elektrycznych, segregatorami z czasami napraw i płytami CD z wersją 3.38. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na podłodze pendrive lub pękniętą płytę CD i trzeba jechać na pogotowie, bo stary trzyma na nich bazy danych z 2011 roku i krzyczy, że to złote czasy motoryzacji, zanim wprowadzili subskrypcje w chmurze.
W swoim życiu już z pięć razy przerabiałem usuwanie wirusów z
Pół mieszkania zawalone wydrukami schematów elektrycznych, segregatorami z czasami napraw i płytami CD z wersją 3.38. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na podłodze pendrive lub pękniętą płytę CD i trzeba jechać na pogotowie, bo stary trzyma na nich bazy danych z 2011 roku i krzyczy, że to złote czasy motoryzacji, zanim wprowadzili subskrypcje w chmurze.
W swoim życiu już z pięć razy przerabiałem usuwanie wirusów z