Doszedłem do realizacji, że web development to jeden z największych bullshitów w branży IT. Programiści wmawiają sobie, że rozwijają się, ucząc kolejnych frameworków, wzorców i warstw abstrakcji. W rzeczywistości stają się jedynie monterami gotowych klocków.
Rozumiem też, dlaczego rekrutacje do ogarniętych firm produktowych wyglądają tak, jak wyglądają. Tam nikt nie pyta o kolejną adnotację czy wzorzec architektoniczny, sprawdzają zrozumienie języka, algorytmów, współbieżności, systemów, sieci i umiejętność rozwiązywania problemów.
Doszedłem do realizacji, że web development to jeden z największych bullshitów w branży IT. Programiści wmawiają sobie, że rozwijają się, ucząc kolejnych frameworków, wzorców i warstw abstrakcji.
W rzeczywistości stają się jedynie monterami gotowych klocków.
Rozumiem też, dlaczego rekrutacje do ogarniętych firm produktowych wyglądają tak, jak wyglądają. Tam nikt nie pyta o kolejną adnotację czy wzorzec architektoniczny, sprawdzają zrozumienie języka, algorytmów, współbieżności, systemów, sieci i umiejętność rozwiązywania problemów.