On żył tą sprawą do ostatniej chwili. Tej nocy, której zmarł Janusz, około północy, zaczął się gorzej czuć. Podawałam mu picie łyżeczką, on dostał jakichś drgawek. Ale do ostatniej chwili mówił o Iwonie Wieczorek: "Ja już wszystko wiem, wszystko wiem, to te buty, to te buty... ja już wszystko wiem". Wiedziałam, o kim on mówi, ale starałam się omijać ten temat, bo ja byłam zajęta ratowaniem męża, a nie słuchaniem na temat
Czyli Paweł pod przymusem i w strachu o samego siebie dostał polecenie inwigilacji i usunięcia wszystkiego co może być niewygodne z komputera Iwony. Mimo że wiedział że stało się coś z Iwona to zarazem obawiał się o samego Siebie. Ja myślę że ten łepek nie wiedział dokonać z kim ma do czynienia. Był młody i imponowało mu to towarzystwo ale nie spodziewał się że w pewnym momencie może dojść do takiej sytuacji
Jeśli dzisiejsze doniesienia się potwierdzą że wejście policji do nowej zatoki ma związek z iw to najprawdopodobniej przebieg sprawy wyglądał w następujący sposób. W klubie Iwona musiała rozmawiać z kimś wysoko postawionym któremu bardzo mocno zaszła za skórę ( możliwe że wiedziała o czymś i go szantażowała ) w nerwach chciała jak najszybciej opuścić klub. Natomiast Paweł wiedział że coś jej może grozić tym bardziej że widocznie znał całe to towarzystwo dlatego
@Danny458: Patryk raczej to zwykly cpunek handlarz dragami. To byla jego kuzynka i byl z nia wczesniej w zwiazku. Watpie, ze ma cos wspolnego z jej zaginieciem. Najpewniej narazila sie Marcinowi T i jego karki ja zgarneli. Mogli tez ja zgarnac "na impreze" i nacpac dragami i zgwalcic tak, ze zmarla (ponoc widziano ja we Wladyslawowie tylko akurat monitoring sie nadpisal :)). Ten klub we Wladku to KongoClub nalezacy do
Prawda jest taka że tam nikt do końca prawdy nie mówi. Nikogo nie można wykluczyć w 100% z osób które się przewijają w tej sprawie i to najbardziej utrudnia rozwiązanie. Jeden ma alibi ale wykonuje w międzyczasie 100 połączeń i sms'ów , drugi co chwilę zmienia zeznania. Znajomi iw wgl nie pomagają. To wygląda tak jakby każdy miał coś do ukrycia. Prawda jest taka że powinni postawić zarzuty każdemu z nich mataczenia
@Danny458 Kazdy mowi, ze nie pamieta albo nie wie. To wynika z tego, ze to Trojmiasto i tam za bycie konfitirą dostaje sie gonga a po drugie ludzie nie maja zaufania do tamtejszej Policji. Jedno w zasadzie wynika z drugiego bo swiat przestepczy przenika sie tam z policja, prokuratura, sedziami, biznesmenami. Ludzie boją sie mowic a inna sprawa jest to, ze Policja te przesluchania prowadzi nieudolnie. Zadaje pytanie: Czy byl zna
@dean_corso Na poczatku mieli w dupie i potem tez. Wg Siewierta, ktory przyjechal z Warszawy zeby ruszyc sprawe, to przez lata tam nic niezostalo zrobione. Zamiast powolania grupy dochodzeniowo-sledczej, to zajmowal sie sprawa jeden policjant, ktory nie ogarnial. Wiecej zrobili dziennikarze sledczy.
źródło: comment_1673107935x8D3qI05fs7eUtfrqSkpDz.jpg
Pobierz