@DzikiChleb: Ja nie wchodziłam w dyskusje z rodzicami, wiedzieli od dawna, że nie wierzę, unikałam księdza po kolędzie jak byłam sama w domu, od bierzmowania nie chodzę do kościoła, nigdy nie byłam na pasterce, nie chodziłam z koszyczkiem na Wielkanoc i tak dalej. Ale na śniadaniu Wielkanocnym i Wigilii normalnie siedzę przy stole, mi to nie przeszkadza.
Uważam, że powinieneś powiedzieć rodzicom tak: nie wierzę, ale szanuję waszą wiarę, nie mam
źródło: comment_rK0OD6OK9GArnlhXRe6MNrzL1Gc9xnT9.jpg
PobierzUważam, że powinieneś powiedzieć rodzicom tak: nie wierzę, ale szanuję waszą wiarę, nie mam