Podczas, gdy Rafatus zajadał się zgnilym paluchem, smród zgbilego bialka niósł się po łokolicy. Nawet pod wiater j----o Rafatusem hej! Bekasy nie wytsymały. Fetor przepłoszył je z terenów lęgowych. Ryby, w Morskim Łoku zdechły, a w Carnym Stawie, zdechły. Niedźwiedź Gąsienica łobudził się ze snu zimowego i łod razu poszedł pod prysznic. Lecz to nie tylko łod niego tak p----------o. Niby po kąpieli smród bełta i gówna ustąpił, ale przez to woń

Buceklucek



