Byłem jak co dzień u mojej Różowej. Rozmawiałem z lekarzem – na posterunku był lekarz dyżurujący, a nie prowadzący, więc te informacje biorę bardzo na chłodno. Lekarz poinformował mnie, że dziś chcieli trochę zejść z leków i częściowo ją wybudzili. Podczas tego wybudzenia podobno zgięła nogi w kolanach oraz złapała kontakt wzrokowy. Następnie ponownie wprowadzili ją w całkowitą śpiączkę farmakologiczną.
@Gmeras jestem matką i na Twoim miejscu skorzystałabym z pomocy przy dziecku. Sytuacja jest jaka jest, a szanse że kobieta chce Ci zaszkodzić jest minimalna, właściwie żadna.
Byłem jak co dzień u mojej Różowej. Rozmawiałem z lekarzem – na posterunku był lekarz dyżurujący, a nie prowadzący, więc te informacje biorę bardzo na chłodno. Lekarz poinformował mnie, że dziś chcieli trochę zejść z leków i częściowo ją wybudzili. Podczas tego wybudzenia podobno zgięła nogi w kolanach oraz złapała kontakt wzrokowy. Następnie ponownie wprowadzili ją w całkowitą śpiączkę farmakologiczną.
Jutro ma być dopiero neurolog
Miała