Wiecie co mi się śniło?! Stałam jak frajer pod bramą na Szkolnej i nagle z podwórka WYBIEGŁ! Suchodolski i wsiadł do żółtego trabanta. Za nim wyskoczył Konon i krzyczy do mnie, że Major będzie zdawał prawo jazdy i trzeba za nim jechać. Najgorsze jest to, że jadąc z Kononem myślałam sobie, że to jest sympatyczny, szarmancki i niezwykle przystojny mezczyzna:)
Goniąc Szczura w trabancie dwa razy pocałował mnie w rękę. Ja pier.dole
Goniąc Szczura w trabancie dwa razy pocałował mnie w rękę. Ja pier.dole












#kononowicz