Siedze sobie normalnie, a postury jestem zwyklej, (184cm,95kg, 20cm). naprzeciwko mnie siedzi pani z wagi XXXL. Przychodzi do niej kolezanka XXL, siada obok mnie wciskajac mnie w szybe mowiac pretensjonalne "przepraszam" (jakby byla to moja wina ze ma problem z miejscem) po chwili w-------a wstaje bo sie nie miesci z racji swojej wagi i mowi kolezance "nie wytrzymam, specjalnie na mnie napiera i lokciem stuka, postoje sobie", jej kolezanka robi jej miejsce