Dzień przed Wigilią wygrałem 102 zł i skończyłem z graniem i zakładami. I nie — to nie jest historia o wielkiej kasie ani kuponie życia.
Grałem kilka lat, z przerwami. Zawsze z myślą, że mam kontrolę. Czasem coś wchodziło, czasem nie. Pieniędzy raczej nie przybywało, za to myśli i emocji...bardzo.
I nie — to nie jest historia o wielkiej kasie ani kuponie życia.
Grałem kilka lat, z przerwami. Zawsze z myślą, że mam kontrolę.
Czasem coś wchodziło, czasem nie.
Pieniędzy raczej nie przybywało, za to myśli i emocji...bardzo.