@Androxus dysonans poznawczy. Ludzie widzą swoich bliskich umierających na raka i to doświadczenie wyznacza im sufit cierpienia osiągalnego przez człowieka. Zdychanie na nowotwór jest spektakularne, okupione potwornym bólem fizycznym i po prostu robi wrażenie. Zdychanie na depresję – nie bardzo. Widzą znudzonego życiem gościa, który nie ma pojęcia, czego sobie tak naprawdę życzy (a przecież może wyjść pobiegać).