Mirki i Mirabelki wracając do wpisu http://www.wykop.pl/wpis/26677487 przepraszam, że tak długo się nie odzywałam ale na Florydzie nie mieliśmy prądu aż do samego wyjazdu. Wróciliśmy wczoraj tylko dlatego, że kupiliśmy nowe bilety na własny koszt, ponieważ dwukrotnie anulowali nam lot i ciągle przekładali na kilka dni do przodu a już nie mogliśmy tyle czekać. Jeśli chodzi o sam huragan to więcej paniki niż sam huragan:) ostatecznie zmienił trajektorię prosto na nas ale
@Alice_N999 całe szczęście że jesteście cali :) Dobrze że okazało się więcej strachu niż w rzeczywistości. Ale jakby zrobiła się taka cisza to chyba bym się zesral bo to nigdy dobrze nie wróży raczej :D
Mirki trzymajcie kciuki, nasz miesiąc miodowy na Florydzie zakończył się odwołaniem dzisiejszego lotu z Miami do Polski. Teraz musimy przetrwać huragan :/ zdjęcie przedstawia półki sklepowe. #irma #huragan
Dobrze że okazało się więcej strachu niż w rzeczywistości. Ale jakby zrobiła się taka cisza to chyba bym się zesral bo to nigdy dobrze nie wróży raczej :D